PODRÓŻE TAAAKIE ŻYCIE

CZEKAJĄC NA NIEZNANE

latanieDzień dobry. Witamy na pokładzie! Odwzajemniasz uśmiech posłany przez stewardessę pozdrawiającą gości przy wejściu i ruchem posuwisto-jednostajnym podążasz na swoje miejsce. Szybko chowasz bagaż w luku i wreszcie siadasz. I czekasz…

…na ten ryk silników, dzięki którym zaraz wzbijesz się w przestworza. Na to przyspieszenie, które za chwilę wbije Ciebie w fotel. Na to ciśnienie, które za moment zaatakuje Twoje bębenki. Zamykasz oczy i tak bardzo pragniesz zobaczyć świecącą się lampeczkę sygnalizującą, że już możesz odpiąć pasy, a samolot bezpiecznie leci wśród puchowych chmur.

Patrzysz przez okno i podziwiasz piękno świata, którego widok jest niedostępny dla oczu na co dzień. Słońce wydaje się być na wyciągnięcie ręki. Niby tak blisko, a tak daleko jednocześnie. Jego promienie łagodnie spływają na białe obłoki, w których człowiek chciałby się zanurzyć niczym w powietrznym jeziorze.

DSC06762

Z nosem przyklejonym do szyby obserwujesz zmieniające się widoki. Jesteś teraz nad wodą. Lekki wiatr sprawia, że spokojna tafla morza od czasu do czasu jest niepokojona przez delikatne fale. W oddali widać żaglówki, które niczym białe motyle siadają na błękitnym płótnie. Zastanawiasz się dokąd płyną i czy ludzie na nich są szczęśliwi. Pewnie są, bo jak tu nie czuć szczęścia, kiedy cały świat się do Ciebie uśmiecha.

P1080391

Wraz z upływającymi minutami, Twój cel podróży jest coraz bliżej. I nieważne czy po wylądowaniu czeka Ciebie spotkanie służbowe czy wymarzone wakacje. Każda podróż to zwiastun czegoś nowego, nieznanego i ekscytującego. Ta nutka niepewności – co zobaczysz, kogo poznasz. Gdzie trafisz jeśli skręcisz w prawo, albo gdzie los Cię zabierze, gdy postanowisz skręcić w lewo? To uzależnia. Ta wolność, ta swoboda. Idziesz dokąd chcesz, a za każdym rogiem czeka Ciebie niespodzianka. A to śliczna kamienica błyszcząca swym niepowtarzalnym urokiem z dawnych lat, a to sympatyczny pan sprzedający słodkie drożdżówki, a to starsza pani na balkonie podlewająca z miłością swoje pelargonie.

A Ty chwytasz te obrazy i chowasz do szuflady własnych wspomnień. Ale nie na sam spód, tylko tak, aby łatwo było do nich wrócić.

Czy to niesamowite, że wystarczy chwila moment, aby w ułamku sekundy przenieść się z miejsca, gdzie jesteś – do miejsca, w którym pragniesz być? O tak, podróże mają naprawdę wielką moc. Prawda? 😉

P1060400

Data publikacji: 25.04.2016.

  • Oj tak! Każdy lot jest niesamowitym przeżyciem wartym zapamiętania:)

    • A jest jakiś, który szczególnie zapadł Ci w pamięć? Ja nie zapomnę, jak lądowałam w Irlandii i powiedziałam do męża „Kochanie, ale tu są tylko same owce i zielone pola”. A teraz mi bardzo brakuje tej zieleni. Działała uspokajająco 🙂

      • Chyba najbardziej zapadł mi w pamięci lot na Karaiby ze względu na jego długość, bo aż 12 godzin! Podczas takiego lotu można wiele dowiedzieć się o innych ludziach, a i sporo o sobie samym;)

        • O ja! Ale zazdroszczę. Pewnie pięknie było, co? 🙂 Jestem ciekawa czy sama bym tyle wytrzymała w samolocie. Najgorzej jak natrafisz na jakiegoś współtowarzysza, który zamiast Ci umilić podróż, tylko Ci ją uprzykrzy (na przykład Amerykanka wcinająca przez całą drogę burgery – tak miałam kiedyś szczęście) :p

  • Skąd ja to znam, moje myśli. Uwielbiam latać. 🙂

  • Bardzo bym chciała już lecieć na wakacje, a Twój post jeszcze bardziej wzmógł moje pragnienia:) Co do lotów bardzo lubię moment startu:)

    • Powiem Tobie, że mi też się to już marzy. Jeden wypad mam zaplanowany, ale jest jeszcze jeden w moich myślach. Ciekawe czy jednak to pragnienie się spełni. Jakby co – trzymaj za mnie kciuki 😉

  • fajnie opisałaś moment lotu i te wszystkie emocje, które temu towarzyszą. lot międzykontynentalny! to jest dopiero to! mimo, że przez 8 godzin w samolocie bywa trochę ciasno.

    • Taki lot to jeszcze przede mną niespełnione marzenie. Super tak przeskoczyć z kontynentu na kontynent. Ale może jak już będę słynną pisarką to takie podróże będą dla mnie codziennością. Och, jak ja bym tego chciała… 😉

      • powodzenia zatem 😉 nie trzeba być nawet słynnym pisarzem, żeby to robić!

        • Masz rację. Ale tak już mam, że staram łączyć się marzenia z ambicjami 🙂 A i jedno i drugie daje mi w życiu spełnienie.

  • To prawda, takie podróże mają wielką moc, inspirują nas i składają się na nasze szczęście. 🙂

    • Podróże to niekończące się źródło inspiracji. Wystarczy otworzyć się na nowe i dać się ponieść twórczej pasji…

  • Bardzo fajnie napisane i jakie prawdziwe 🙂

    • To bardzo się cieszę, że się podobało i zapraszam częściej! 😉

  • Wspaniale jest obserwować z lotu ptaka…pamiętam jak pierwszy raz leciałam…było to ogromne przeżycie. Dziś można powiedzieć, że jest to codzienność 🙂

    • Ja bym mogła mieć taką codzienność… Po prostu chłonąć świat i go opisywać – ot moje marzenie 🙂

  • Ale pięknie to napisałaś! Uwielbiam wyjazdy – nawet te służbowe. Wszystko, absolutnie wszystko na wyjeździe jest inne, niż na co dzień. Nawet zwykła kawa w kawiarnianym ogródku z widokiem na zupełnie nowe miejsce smakuje wyjątkowo.

    • Ja w zeszłym roku miałam możliwość bycia na dłuuugim wyjeździe. Praktycznie cztery miesiące byłam poza domem. Pod koniec już tęsknota za swoim łóżkiem i łazienką dawała się mocno we znaki. Ale teraz… Teraz znów mnie gdzieś niesie 🙂

      • I nie dziwię się ani trochę! Własne łóżko nie ucieknie, a kto wie, kiedy będzie kolejna okazja do takiego wyjazdu?

        • Jak się poszczęści to może i w tym roku także trzymaj kciuki 😉

  • persevering

    A ja jeszcze nigdy nie leciałam 🙁 Wszystko przede mną!

    • No pewnie, że tak. Zatem życzę Tobie jak najpiękniejszych lotów. I tylko mała praktyczna rada – na czas startu i lądowania miej ze sobą cukierki, aby gumę do życia celem wyrównania ciśnienia w uszach 🙂

  • Zostanie, zostanie. Takie coś nie mija, bo raz że człowiek ekscytuje się podróżą, to i lot dostarcza zawsze sporo wrażeń. I to jest w tym najlepsze!

  • nie znoszę latać, czuję się okropnie nawet w windzie. To opadanie, wzlatywanie, brak stabilności. Dla mnie koszmar i to podwójny, bo… Moja córka uwielbia latać. Kocha to podnoszenie, lekkie opadanie, lubi kiedy jej uszy się przytykają i może trzymać otwarte usta. Podziwia widoki, rozmawia wesoło i cały czas jest uśmiechnięta. I przecież nie zabierzesz dziecku tej radości:)