ZOOM NA MIASTO

JESTEM „ŁAJZĄ”!

Jestem łajzą. I będę łazją już chyba na zawsze. Dlaczego? Bo bycie łajzą wciąga na całego. Sprawia, że odliczasz dni do lata i czekasz… Czekasz… Na te żaglowce i old timery, które przypływają do Szczecina. Na niepowtarzalną, żeglarską atmosferę. Na spotkania z niesamowitymi ludźmi. O tak, bycie oficerem łącznikowym podczas regat, to wiele wyzwań i obowiązków, ale też niesamowity przywilej tworzenia czegoś, czego nie ma nigdzie indziej…

Kim jest „łajza”?

Łajza – to taka pieszczotliwa nazwa łącząca w sobie pojęcie oficera łącznikowego i jego angielski odpowiednim liaison officer. Nazwa została wymyślona podczas Finału The Tall Ships Races, które odbyły się w Szczecinie w 2007 roku i tak już zostało.

DSC08190

A teraz konkretnie, czyli na czym polega funkcja oficera łącznikowego. Na łączeniu – i to dosłownie, bo łajza jest właśnie łącznikiem między jednostką a organizatorem. Pomaga w załatwianiu kwestii logistycznych (paliwo, zaopatrzenie, transport itp.), jak również na bieżąco rozwiązuje wszystkie problemy związane z pobytem – a wierzcie mi – tutaj nie ma granic, bo potrzeby są bardzo różne. Rolą łącznikowego jest także dokładanie wszelkich starań, aby załoga czuła się jak najlepiej jako gość podczas imprezy.

048

Jak to się stało, że jestem łajzą? A to wszystko przez mojego męża. Pewnego dnia zobaczył ogłoszenie, że nasze miasto potrzebuje osób do współpracy w ramach regat. No i postanowił się zgłosić – a tam gdzie on, tam i ja. I powiem jedno – to było niełatwe zadanie. Dostaliśmy pod opiekę duńską jednostkę, która dbała o to, aby nie brakowało nam wrażeń. Oj, nie. Ale daliśmy radę i sprawdziliśmy się w nowej dla nas roli. Później były Dni Morza – i wtedy przypłynęła nasza ukochana Victoria. Niby niepozorna, niemiecka łajba – a potrafiła być najgłośniejsza przy nabrzeżu! Rozmowy, śmiechy i tańce – i to od rana do wieczora. I to znowu potwierdziło, że rozmiar nie zawsze ma znaczenie. Oczywiście, jeśli chodzi o wielkość jednostki 😉

DSC01651

Rok później odbyły się Baltic Tall Ships Regatta – wówczas wielkie żaglowce ponownie odwiedziły Szczecin. Ten widok, kiedy zacumowane jednostki spokojnie kołyszą się do rytmu fal, ten odgłos uderzających lin o maszty – wtedy masz ochotę przystanąć na chwilę i delektować się widokiem powiewających bander i dźwiękami, tak bardzo kojarzącymi się z morzem i przygodą…

Jesteś członkiem załogi

Będąc łajzą, tak właściwie jesteś członkiem załogi. Na czas regat, przypływająca jednostka jest Twoim drugim domem, a załoganci – Twoim gospodarzem. To z nimi spędzasz czas, to z nimi rozmawiasz i załatwiasz potrzebne im sprawy, to z nimi pływasz. A to zbliża i to bardzo. Już dwukrotnie z mężem byliśmy liaisonami Victorii – i w tym roku również będziemy. Już nie możemy się doczekać!

059

Miasto z innej perspektywy

Dzięki „liaisonowaniu” tak naprawdę pokochałam swoje miasto na nowo. Dojrzałam w nim coś, co wcześniej było dla mnie niezauważalne. Wiele godzin spędzonych na rejsach po Odrze ukazało mi Szczecin z innej perspektywy – lepszej, piękniejszej. Cieszy mnie bardzo, że Szczecin coraz bardziej otwiera się na wodę i żeglarstwo. Nowe inwestycje w postaci marin czy powstania bulwarów nadodrzańskich niesamowicie ożywiło nabrzeże, tworząc idealne miejsce do rekreacji i przyjemnego spędzania wolnego czasu. Dlatego, jeżeli ktoś jeszcze nie wpadł z wizytą do stolicy zachodniopomorskiego – niech szybko nadrabia zaległości.

DSC01704

DSC08260

Żeglarskie przyjaźnie

Ludzie, którzy zgłaszają się do bycia łącznikowym, to nie są ludzie przypadkowi. To ludzie, którzy chcą coś zrobić dla miasta i dla siebie. To ludzie, z którymi możesz rozmawiać do białego rana. To ludzie, przy których Twoja przepona już nie wyrabia od ciągłego śmiania się. To ludzie, z którymi znajomość nie jest „na chwilę”, ale jest „na lata”. To ludzie, z którymi po prostu chce się być…

DSC01771

Już teraz zapraszam wszystkich na zbliżające się Dni Morza w Szczecinie, które odbędą się w dniach 9-12 czerwca br.

A Szczecinian zapraszam również na nadchodzącą sobotę (14 maja br.) na spotkanie „W oczekiwaniu na żaglowce” organizowane przez stowarzyszenie AHOJ, które odbędzie się w Starej Rzeźni), gdzie razem z mężem będziemy mieli przyjemność opowiedzenia na żywo – kim jest oficer łącznikowy. Będzie się działo – mówię Wam!

Na zachętę – jeszcze kilka zdjęć 🙂

TTSR (715)

TTSR (680)

DSC01394

DSC01926

TTSR (571)

DSC08122

Data publikacji: 11.05.2016.

  • Agata Ertner

    Jam też jest łajza i jestem z tego dumna!

    • Łączę się z Tobą w tej dumie! 🙂

  • Ale przewrotny tytuł, czego innego się spodziewałam 😉

  • świetna fotorelacja, piekne zdjęcia i klimat!

    • To wpadaj do Szczecina, aby zobaczyć to „na żywo” 😉

  • Wspaniałe zdjęcia! A tekst na medal 🙂

    • Dziękuję! Ależ załapałam teraz moc do działania!

  • Weronika Karpińska

    ja też, ja też, ja też 🙂 też jestem łajzą, też to czuję, też czekam, też przeżywam. Dziękuję za tak cudowny tekst <3 zachwycam się nim za każdym razem (a już trochę go czytałam)

    • Kochana – pozytywna z Ciebie wariatka i łajza w jednym 🙂 No i już niedługo znowu założymy koszulki oficerskie 🙂