PODRÓŻE

MAZURSKI KIERUNKOWSKAZ

Trochę czasu minęło od ostatniego wpisu, ale potrzebowałam zrobić małą przerwę. Od wszystkiego. Od klikania na klawiaturze, od przejmowania się codziennością, a nawet od samej siebie. Wiem, brzmi to niedorzecznie, ale zmiana otoczenia pozwala odkryć siebie na nowo. Zetrzeć kurz z zatartych myśli, zrobić miejsce na kolejne doświadczenia. Po prostu posłuchać siebie.

Mazurski kierunkowskaz

W tym roku nasze wojaże znalazły swoją destynację na Mazurach, a dokładniej w Giżycku. Pogoda przez większość czasu nas nie rozpieszczała. Było chłodno, padało, a ja miałam na sobie dwie pary spodni, a i tak tyłek mi się trząsł z zimna.

Ale i tak warto było tam być. Przekonałam się, że żeglarstwo jest czymś, czego chcę się uczyć, przeżywać i doznawać. Szacunek do natury, posłuszeństwo do wiatru. Lekcja pokory, zmaganie się ze sobą. Łopot żagli, stukot lin uderzających o maszt. I punkt, który sobie obierasz jako kierunkowskaz. Zupełnie tak jak w normalnym życiu…

I tego punktu chcę się trzymać, nawet płynąc pod wiatr. Dotrzeć do niego i czuć satysfakcję z jego zdobycia.

Poniżej kilka zdjęć, abyście mogli łatwiej pojąć, jakie przemyślenia kołaczą mi się po głowie 🙂

DSC07341

DSC07398

DSC07428

DSC07394

DSC07379

DSC07430

DSC07401

DSC07426

DSC07371

DSC07408

P1110765

20160810_110048
Fot. Anna Ciesielska

Data publikacji: 25.08.2016

  • Niestety nigdy nie miałam okazji wciągnąć się jakoś bardziej w łódki. Szkoda bo wydaje się to fajne, zwłaszcza kiedy ma się zgraną ekipę 🙂

    • Ja dopiero rozpoczynam swoją żeglarską przygodę, ale coś tak czuję, że to będzie przygoda na całe życie 😀

  • Migdy nie byłam na Mazurach. A widzę, że mnie bardzo dużo omija. Podbić Mazury – plan na następny rok:)

  • Katarzyna Wojtyńska-Stahl

    Kiedyś spędziłam cudowne wakacje na Mazurach – ach wspomnienia 🙂

    • To cieszę się, że chociaż trochę przyczyniłam się do ich powrotnego przywołania 😉