TAAAKIE ŻYCIE

NIE ODKŁADAJ JUTRA NA JUTRO

Ten czas, kiedy kalendarz znów przesuwa się o jeden rok do przodu. W głowie mieszają się wspomnienia minionych miesięcy z planami na te dopiero nadchodzące. Podsumowania, bilanse zysków i strat, życiowa sprawozdawczość. Pełen energii pragniesz odhaczyć jak najwięcej z postanowień noworocznych jako dokonane. I co? Na kilkanaście punktów, zaledwie garstkę udało Ci się zrealizować, bo przecież zawsze było jutro. Aż wreszcie samo jutro zacząłeś odkładać na jutro.

Ponownie obiecujesz sobie, że to był ostatni raz. Przysięgasz poprawę, że za rok będziesz działał szybciej, lepiej i dokładniej. Ten stan trwa tydzień, no może dwa. I tak mija styczeń, luty… W czerwcu jesteś na półmetku, ale przecież do końca roku jeszcze pół roku. Nie martwisz się, bo to wszak tyle czasu do Twojej dyspozycji. Panikować zaczynasz, gdy palące się znicze znikają, a na ich miejscu pojawiają się świąteczne dekoracje.

I znów miałeś tyle zrobić. I znów tak mało czasu pozostało do odpalenia sylwestrowych fajerwerków…

Biegnąc donikąd

A przecież to małe cele prowadzą do tych dużych. Ale Ty jesteś uparty i ambitny – wolisz od razu w jednym słowie lub zdaniu ulokować swą wizję przyszłości, która zamiast pragnieniem prędko staje się balastem. I niczym chomik w kołowrotku biegniesz bez celu, robiąc tylko hałas dookoła. Zmęczysz się i owszem, lecz efekt będzie znikomy.

Dlatego naucz się wreszcie wewnętrznej dyscypliny i systematyczności. Choć same te pojęcia wydają się nudne i przereklamowane, to jednak bez nich nic nie osiągniesz. Wystarczy tylko podzielić jeden cel na kilka mniejszych, łatwiejszych do zdobycia. Krok za krokiem i nawet nie zauważysz jak Twój codzienny bieg przemieni się w galop, a Ty zostawisz w tyle wszystkie niespełnione marzenia, przekuwając je na zrealizowaną satysfakcję. Warto? Oczywiście, że tak.

Nie udawaj, że jest inaczej

Nie wymyślaj zatem pustych obietnic, mających uspokoić Twe sumienie. Nie podcinaj własnych skrzydeł już na starcie. Nie szukaj wymówek na początku dnia i usprawiedliwień na jego końcu. Samo przecież nic się nie zrobi – to prawda znana od wieków, więc nie udawaj, że tego nie wiesz.

Nie rób listy postanowień jedynie na przełomie lat, tylko modyfikuj ją każdego dnia. Zmieniaj ją, tak jak życie się zmienia, a wówczas zawsze będzie „na czas”, a nie „za późno”, a zmiana stanie się zmianą nie tylko na papierze, lecz również w rzeczywistości.

Po prostu działaj, spełniaj się i nie odkładaj jutra na jutro.