JEŻELI PRZEZ CIEBIE UMRĘ

Chcesz decydować o moim zdrowiu i życiu. Chcesz dokonywać za mnie wyborów, wciskając mi swoją pieprzoną klauzulę sumienia. Ty wiesz wszystko. Wchodzisz do mojego łóżka, uzurpując sobie prawo do mojej cielesności. Powiem ci jedno – uciekaj póki jeszcze możesz. Bo nie znasz dnia ani godziny, kiedy zostaniesz rozliczony za oddanie swojego głosu przeciw nam – […]

KIEDY ZACZYNASZ W SIEBIE WĄTPIĆ

Wiesz, że jesteś w tym dobry. W tym, czym zajmujesz się już wiele lat. W tym, czemu poświęcasz tak wiele godzin pracy. Tak wiele… siebie. I w pewnej chwili zaczynasz wątpić. Czy aby na pewno droga twego życia idzie w kierunku o jakim marzysz. Czy odzwierciedla twoje pragnienia i prowadzi cię tam, gdzie pragniesz być. […]

ZABIERZ MNIE ZE SOBĄ

Szczur to czy kot? Zastanawiali się przechodnie. Ale każdy szedł w swoją stronę zajęty własnymi sprawami. Żar lał się z nieba niczym gorąca zupa do talerzy. Puchata kulka schowała się pod samochodem, szukając schronienia oraz odrobiny cienia. Niby chciała być niewidoczna, a jednak cichutkim miauczeniem domagała się uwagi. Nie ma chyba miesiąca żebyśmy z mężem […]

WIEM, ŻE BĘDĘ TĘSKNIĆ…

W myślach odliczam dni. Do kolejnego wyjazdu. Do kolejnej przygody. Do kolejnych doświadczeń. Każda podróż zmienia, kształtuje pierwiastki osobowości. Wzmacnia fundamenty i dokłada nowe cegiełki indywidualności. Ale jednocześnie wiem, że będę tęsknić… Inne smaki Podróż we dwoje smakuje inaczej. Masz z kim się dzielić przeżyciami, które towarzyszą ci tu i teraz. Czerpać radość ze wspólnych […]

MAZURSKI KIERUNKOWSKAZ

Trochę czasu minęło od ostatniego wpisu, ale potrzebowałam zrobić małą przerwę. Od wszystkiego. Od klikania na klawiaturze, od przejmowania się codziennością, a nawet od samej siebie. Wiem, brzmi to niedorzecznie, ale zmiana otoczenia pozwala odkryć siebie na nowo. Zetrzeć kurz z zatartych myśli, zrobić miejsce na kolejne doświadczenia. Po prostu posłuchać siebie. Mazurski kierunkowskaz W […]

POZA LINIĄ HORYZONTU

To był cudowny poranek. Pijani szczęściem wracaliśmy do swojego mieszkania. Usiedliśmy na chwilę na przystankowej ławeczce na Bramie Portowej i jak zakochani wariaci opowiadaliśmy sobie o wspólnych planach i wspomnieniach. Kilka godzin snu, odprężająca kąpiel i byliśmy gotowi na relaksującą niedzielę. Lody, kawa, kino. Śmiejąc się szliśmy pod ramię. Do momentu aż zadzwonił telefon. Słowa, […]