TAAAKIE ŻYCIE

PORUSZYŁEŚ MOJE ŻYCIE

Jedno słowo. Jeden uśmiech. Jedno przyjacielskie klepnięcie po ramieniu. Mały gest – z pozoru nic nie znaczący. Często nieświadomy, lecz szczery.  Ot, coś zwykłego, oczywistego. Niby mało… a jednak nie.

Chcę powiedzieć dziękuję

Wiesz, poruszyłeś moje życie. Dziękuję Ci.

Wtedy Ty się zatrzymujesz na chwilę. Nie wiesz co odpowiedzieć, ale gdzieś tam w środku radość zalewa Twoje serce. Bo to, co dla Ciebie jest czymś naturalnym, dla kogoś innego może być czymś wyjątkowym.

Łatwo się ocenia i przypina społeczne łatki. Równie prosto zakorzenia się w głowie sobie czyjś obraz. Jesteś taki i owaki. Lubię Cię albo nie lubię. Chodź albo uciekaj.

Słowa wypowiadane za plecami ranią podwójnie, gdyż świadczą o tym, że ktoś nie miał odwagi wypowiedzieć ich na głos, patrząc w oczy. A one pomimo zakrętów docierają do adresata z prędkością światła, burząc niczym młot pneumatyczny poczucie jego wartości.

Broniąc się atakiem

I widzisz jak on zamyka się w sobie. Jak robi się coraz bardziej zgryźliwy i uszczypliwy. Atak jest jego obroną. Szczeka jak mały pies, bojąc się przy tym ugryźć, aby nie zostać odtrąconym jeszcze bardziej.

I tak siedzi skulony w kącie. Pragnąc pogłaskania chociażby dobrym słowem.

Od Ciebie zależy czy wyciągniesz do niego dłoń. Nie karcącą, lecz wypełnioną zrozumieniem.

Spójrz mu w oczy. Ujrzyj w nim człowieka, który po prostu pogubił się gdzieś po drodze. Ty też kiedyś możesz dokonać wyborów, których później będziesz żałował. Nie jesteś jasnowidzem i nie znasz swojej przyszłości. Zresztą jasnowidze również popełniają błędy.

Tak nietrudno zniszczyć czyjeś życie. Jednocześnie tak łatwo je poruszyć… Ku lepszemu.

Słowa mają wielką moc – wykorzystuj ją mądrze.

 

PRZECZYTAJ: http://wyszimpluj.pl/porazka-to-nie-przegrana/

Data publikacji: 20.06.2016

  • Dużo łatwiej żyje się ze świadomością, że można być innym, można lubić inne rzeczy i mieć inne zdanie. Bez takiej skorupki bardzo szybko można stracić wiarę w siebie, a nawet się załamać. Tak jak wspomniałaś, czasem warto kogoś pochwalić, bo nawet mało znacząca pochwała może komuś dodać wiatru w skrzydła.

    • Bo otwartość na innych wcale nie jest łatwa. A może tak wiele zmienić i uczyć siebie nawzajem 😉

  • Oj tak! Słowa mają moc! Mogą budować ale też niszczyć :/

    • Mają, mają. Czasami kuszą, aby nimi się bawić i eksperymentować, lecz to niebezpieczna gra…

      • aczkolwiek jak masz do czynienia z debilem to możesz sobie poużywać- i tak nie zaczai 😉

  • Masz rację, bardzo łatwo jest zmienić czyjeś życie, choćby jednym słowem czy gestem. Czasami ludzie robią to zupełnie nieświadomie… A Ty potem cierp.

    • Czasami trzeba mieć grubą skórę i twardy tyłek, aby się na to uodpornić. A nie każdy tak ma…

  • Fajny, ciepły wpis. Wyobraziła mi się para po kłótni – oboje skuleni, potrzebujący ciepłego słowa.. Czasem wyciągnięcie ręki jest najprostszym sposobem, żeby zarówno czyjś, jak i własny dzień, uczynić lepszym.

    • I tylko czasami trzeba pozbyć się durnej dumy, która uniemożliwia pogodzenie… 😉

  • nienawidzę oceniania….. słowa potrafią ranić ,,,, ale potrafią też dodać skrzydeł. MASZ RACJĘ – Słowa mają moc
    https://jagatoja.blogspot.com/2016/06/jak-baba-babie.html