PODRÓŻE TAAAKIE ŻYCIE

WIEM, ŻE BĘDĘ TĘSKNIĆ…

tęsknićW myślach odliczam dni. Do kolejnego wyjazdu. Do kolejnej przygody. Do kolejnych doświadczeń. Każda podróż zmienia, kształtuje pierwiastki osobowości. Wzmacnia fundamenty i dokłada nowe cegiełki indywidualności. Ale jednocześnie wiem, że będę tęsknić…

Inne smaki

Podróż we dwoje smakuje inaczej. Masz z kim się dzielić przeżyciami, które towarzyszą ci tu i teraz. Czerpać radość ze wspólnych obserwacji, czuć bliskość zmierzając się z czymś nowym.

Będąc samej – masz czas dla siebie. Na ułożenie algorytmu życiorysu – dokąd iść, co zrobić, co zmienić. Czas na dłuższe wchłanianie rzeczywistości i zapisywanie ich na kartkach pamięci. Ale samotność jest dobra na chwilę. W dłuższej perspektywie – zamiast myśleć o przyszłości przywołuje w myślach obrazy przeszłości.

Znane i nieznane

Wiem, że będę tęsknić. Za mężem i jego spojrzeniem, za psiakiem witającym mnie każdego ranka, za rodziną, która w razie potrzeby jest na wyciągnięcie ręki. Za własnym łóżkiem, kojącym trudy minionego dnia, no i za wanną przenoszącą mnie w świat relaksu. Za pomidorową mojej babci, która jest najlepszą zupą na świecie. Za utartymi ścieżkami, które są moim drogowskazem podczas codziennych spacerów. Za tym co znane, co jest moje…

Ale zarazem znów w mej duszy odzywa się podróżniczy głos, który cichutko szepcze mi jedź, jedź. I jadę. Słucham się go, bo dzięki niemu zobaczyłam już kawałek świata. Taki mały, malusieńki, ale jednak. A perspektywa, że jeszcze tyle jest przede mną – sprawia, że chce się więcej. Że pragnie wykorzystywać się każdą szansę do eksploracji, a podróże palcem po mapie przemieniają się w rzeczywistość.

W głowie układam już listę rzeczy do zabrania. A znając życie i tak pewnie czegoś zapomnę. Tak jest zawsze. Niby wszystko dopięte na ostatni guzik, a i tak ten guzik potrafi się odpiąć w najmniej oczekiwanym momencie. I co wtedy? Nic – zapewne następne wyzwanie. Bo przecież podróż, niezależnie czy bliższa czy dalsza – to zadanie dla nas samych. Zadanie z nauki planowania, organizacji i… spontaniczności oraz odnajdywania siebie w różnorodnych okolicznościach.

Cieszę się, że znów przywiozę garść historii, którymi będę się delektować. Tworząc nowe teksty będę przypominać sobie poznanych ludzi, odwiedzane miejsca i doświadczenia z nimi związane. Wszak jestem pisarką, więc to spełnienie mych marzeń, lecz…

… wiem, że będę tęsknić.

PRZECZYTAJ: http://wyszimpluj.pl/zostan-albo-wroc/

Data publikacji: 07.09.2016

  • Patrycja Czubak

    Pięknie napisane, też uważam, że podróże kształtują naszą osobowość i że lepiej podróżuje się we dwoje. Pozdrawiam 🙂

    • Uwielbiam podróżowanie z mężem u boku, ale czasami muszę stawić czoła podróżowaniu w pojedynkę 🙁

      • Patrycja Czubak

        Podróżowanie w pojedynkę też jest fajne, można za sobą potęsknić, pobyć z samym sobą i zastanowić się nad życiem 🙂

        • Zawsze jak mam chwilę to dla siebie, to owocuje ona nowymi pomysłami na teksty i na samą siebie 🙂

          • Patrycja Czubak

            I to jest super 🙂

  • Zgadzam się ze stwierdzeniem, że podróże nas kształtują 🙂 Uwielbiam podróżować, ale bardzo boję się latać. Chciałabym się wybrać gdzieś dalej, jednak myśl, że musiałabym spędzić w samolocie kilkanaście godzin mnie przeraża.

    • To trzeba sobie zgrać jakieś uspokajające dźwięki albo ulubione filmy i podróż minie ci raz dwa!

  • Często ludzie planując różne wyjazdy nie zdają sobie sprawy ze zwykłych emocji, które na pewno będą nam towarzyszyć, np. wspomniana przez Ciebie tęsknota. Wiadomo, że damy radę, ale nie raz zdarzą się chwile załamania. Jednak dzięki temu spojrzymy na wiele rzeczy z innej perspektywy, bo będziemy daleko i na pewno wpłynie to na nas dobrze.

    • A przecież te emocje są i będą. I to jest pięknie, bo to właśnie one nadają podróży inny wymiar…

  • Podróże jest jedną z najpiękniejszych rzeczy jakie nam się mogą przytrafić w życiu. Uwielbiam wyjeżdżać i wracać do swojego domu. Zawsze jest tęsknota, czy to tu czy tam…

    • Bo tak naprawdę nigdzie nie ma tak dobrze jak we własnych czterech kątach. Zawsze jak wracam po podróży do swojego mieszkania, to cieszę się, że znów jestem u siebie. Miejscu stworzonym przeze mnie i dla mnie.

  • Samotna podróż w nieznane jest chyba najtrudniejszą formą pod względem psychicznych barier. No bo jak to, tak całkiem samemu, tylko ja i otaczający świat, obcy ludzie? Pomysł oderwania się na chwilę od świata może zaowocować spojrzeniem z dystansu na wszystko i pozwolić dostrzec nowe perspektywy. Tak, muszę to kiedyś zrobić!

    • Zrób, zrób. Ja liczę na to, że moje podróżnicze obserwacje też zaowocują wieloma tekstami 😀

      • Przeżyć coś wspaniałego i jeszcze, żeby nadawało się to do podzielenia z szerszym audytorium? Nazwałbym to sytuacją idealną 😀

        • Masz rację – to jest sytuacja idealna 😀