TAAAKIE ŻYCIE

WYKRZYCZ TO Z SIEBIE!

Czasami masz po prostu dość. Dość wszystkiego. Swojej pracy, swojego mieszkania, otaczających Cię ludzi i wszelkich sytuacji, jakie Ciebie spotykają. Oczyma wyobraźni widzisz, jak pakujesz walizki i wyjeżdżasz. Nieważne dokąd, ważne, że przed siebie, zostawiając wszystko w tyle i mając wszystko w… tyle.

Na łatwiznę

I tak by było najprościej. Tak, ponieść się życiu. Gdzie Cię zawiedzie, tam będziesz. Przypadki i zbiegi okoliczności, tak będzie wyglądało Twoje nowe życie. Bez planowania, bez rozczarowań, bez trosk. Utopia wyrwana z meandrów Twojego umysłu.

Ale tak się nie da. No cholera, nie da się. Bo w końcu gdzieś trzeba wreszcie trafić, coś ze sobą zrobić też by wypadało. Nie jesteśmy chorągiewkami na wietrze, które kierują się tam, gdzie nakaże im silniejszy podmuch. Może jest to pewne rozwiązanie na teraz, na chwilę. Ale na dłużej trzeba spróbować to życie jakoś sobie ułożyć.

Tylko nic na siłę. Nie tkwijmy tam, gdzie jest niedobrze. Nie róbmy tego, czego nie lubimy. Nie mieszkajmy tam, skąd mamy ochotę uciec. Nie przyjaźnijmy się z osobami, które naszymi przyjaciółmi nie są i to nawet z pozoru.

To wymaga odwagi – wiem. To wymaga wytrwałości – wiem. To wymaga cierpliwości – to też wiem.

Ryzyko się opłaca

Ale warto. Warto czasami wybrać się też tam, gdzie będziemy tylko my sami ze sobą. Tam, gdzie cisza będzie powiernikiem głosu naszego serca. I nie myśląc za wiele, zamknąć oczy i zacząć krzyczeć. Z całych sił. Wykrzyczeć to, co do tej pory było uciszane. Wyrzucić siebie to, co niepotrzebne, co rani nas od środka i zakłóca wewnętrzny spokój. Pozbyć się tego, co zalegało w zakamarkach naszego ja.

A później nieśpiesznie podnieść powieki, wziąć oddech pełną piersią i poczuć, jak orzeźwiające powietrze oczyszcza nas ze wszystkiego, co zbędne. I wtedy zauważysz, że zmieniła Ci się perspektywa: na siebie, na minione lata dodające metryce życiowe doświadczenie i na to, co ma nadejść.

Dlatego krzycz. Wykrzycz to z siebie. Krzycz wtedy, kiedy czujesz, że tego potrzebujesz. Nie wstydź się, nie krępuj i… nie uciekaj. Tylko zostań, próbując zmienić to, co tej zmiany wymaga.

Data publikacji: 18.05.2016.

  • Zgadzam się, że pewne decyzje wymagają odwagi, nawet jeśli z pozoru są proste, jak chociażby rozstawanie się z ludźmi, z którymi tkwimy w toksycznych związkach.

    A taka chwila dla samego siebie, żeby się wykrzyczeć albo po prostu pomyśleć, jest potrzebna każdemu z nas. Polecam zagospodarować sobie 10 minut rano na jogę, rozciąganie, gimnastykę. To pomaga :).

    • No właśnie – niby prosta rzecz, a czasem jak skomplikowana do wykonania. A przecież tak jak piszesz nawet te 10 minut dla siebie jest zbawienne, a my nawet tego nie robimy.

      A co do związków – związek ma uskrzydlać, a nie te skrzydła ucinać…

  • Gosia

    Ja tez mam, czasem ogromona ochotę wykrzyczeć się tak porządnie .

  • KasiaSkotnicka-Nowak Stykówka

    Owszem, nie są to łatwe decyzje, ale za to jak bardzo ułatwiają później życie 🙂

    • Prawda? Lepiej czasem spróbować czegoś nowego niż stać w miejscu w oczekiwaniu na lepsze jutro. Ono samo nie przyjdzie – trzeba o nie zawalczyć.

  • Ola Kierska

    Żeby to tak łatwo byłoby wykrzyczeć wszystko co na duszy leży. Najlepiej tak by nikogo nie urazić. Albo by raz na zawsze odciąć się od wkurzających nas ludzi.

    • Niestety, łatwe to nie jest. Żyjąc wśród ludzi trzeba przecież z nimi koegzystować, a to jest bardzo trudne zadanie. Ile razy miało się ochotę po prostu odwrócić na pięcie od wszystkiego i wszystkich. Ale jakiś sposób na to trzeba znaleźć 😉

  • Warto robić wszystko co tylko możliwe, zeby być szczęśliwym. Wiele ludzi o tym zapomina i żyją sfrustrowani przez całe życie, az w końcu w którymś momencie nie wytrzymują i korbka się odkręca, stąd moim zdaniem istnieje kryzys wieku średniego.:) Mooże decyzje są trudne, ale też uważam że warto.
    Pozdrawiam Magda:)

    • Magda, masz absolutną rację, ale ta korbka może się i wcześniej pojawić. Wystarczy zobaczyć, jak wiele jest zagubionych młodych ludzi, którzy nie wiedzą, co ze sobą zrobić. A przecież do osiągnięcia stanu szczęścia czasem tak niewiele potrzeba… 😉

      • Tak, masz rację.:) Ba ja nadal czuję, że jeszcze czasem szukam. Warto czasem się zatrzymać i po patrzeć bliżej, bo właśnie szczęście często jest pod naszym nosem.:)

        • Ważne, że szukasz. To o wiele lepsze niż stagnacja. Życzę CI powodzenia we wszystkim!!! 🙂

  • Wyrwanie się raz na jakiś czas od wszystkich obowiązków, konieczności, przymuszeń jest wybawieniem i lekarstwem dla duszy 🙂 Dla mnie działa tak szybka przejażdzka na rowerze!

    • Najważniejsze to znaleźć własny sposób na odreagowanie, bo kumulowanie w sobie wszelkich negatywnych emocji nigdy nie prowadzi do niczego dobrego…