TAAAKIE ŻYCIE

ZAPOMINAM

Mam na imię Anastazja. Mam 83 lata. Zapominam.

Pamiętam

Pamiętam beztroskę lat dziecięcych i zapach zieleniejącej się trawy.

Pamiętam, jak ta radość szybko się skończyła.

Pamiętam, jak mając zaledwie trzy lata żegnałam w drzwiach swą matkę. Czułam, że nie wróci. Chorowała na gruźlicę.

Pamiętam, jak Niemcy wkroczyli do mej miejscowości. Kolor ich mundurów i stukot ich butów.

Pamiętam, jak mając niespełna 16 lat przyjechałam do zupełnie obcego miasta. Jak się bałam czy podołam. Podołałam.

Pamiętam, jak kawalerowie w zalotach ciągnęli mój kruczoczarny warkocz, uśmiechając się łobuzersko.

Pamiętam swój ślub i szczęście z pierwszego mieszkania, w którym mieszkam do dziś dnia.

Pamiętam…

Zapominam

Tak wiele rzeczy pamiętam, ale przeraża mnie, jak wiele zapominam. Czy wzięłam leki? Gdzie schowałam portmonetkę? Czy już wcześniej zadałam dopiero co wypowiedziane pytanie?

Boję się swojej niewiedzy. Wychowałam czwórkę dzieci. Żadnemu z nich nigdy niczego nie brakowało, nawet gdy z pieniędzmi się nie przelewało. Żadnej pracy się nie bałam, bo robotna ze mnie była kobieta. Wiedziałam, że muszę sobie dać radę, bo nikt inny mnie w tym nie wyręczy. Przez całe życie byłam taka zaradna…

A teraz gubię się, błądzę, mylę się. Myśli mi się plączą. Czy ja to powiedziałam? Czy ja to zrobiłam?

Nie wiem.

Nie udaję.

Po prostu nie wiem.

Chcę czuć, że jestem potrzebna. Nie chcę być ciężarem. Dlatego czasami się odgrażam, że wyjdę z domu i nie wrócę. Tak, zrobię wszystkim na złość. Niech się martwią, niech szukają, niech mają za swoje!

A co, jeśli naprawdę zapomnę drogi do domu? Jeśli, będę chciała wrócić, a nie będę wiedziała jak… bo zapomniałam?

Ciągle krzyczę na męża. Nie, że go nie kocham. Przecież przeżyliśmy ze sobą kilkadziesiąt lat. Krzyczę, bo mnie denerwuje, że radzi sobie lepiej niż ja. Bo lepiej pamięta, bo jest sprawniejszy, bo…

Krzyczę z bezradności.

A… jeśli kiedyś zapomnę siebie?

***

To jest krótka opowieść o bliskiej mi osobie. Jednej z najbliższych w moim życiu. Ale wielu z nas ma wokół siebie ludzi, którzy wymagają zrozumienia i cierpliwości…

  • Kasia Troszok

    wzruszający tekst dający wiele do myślenia

    • Powiem Tobie, że to był jeden z trudniejszych dla mnie tekstów…

  • Starość dotknie każdego a z nią dopadnie nas samotność, smutek i bezradność. Najważniejsze to spróbować zrozumieć.

    • Mam nadzieję, że jako 80-latka będę studentką Uniwersytetu Trzeciego Wieku i będę rozkręcać imprezy w Ciechocinku 😉

  • Tekstowni.pl

    Pięknie zestawiłaś trwałość wspomnień z ułomnością pamięci o tym, co dzisiejsze. Coś w tym jestem, że człowiek z czasem chętniej żyje tym, co było.

    • Pamięć czasami płata figle. Tak to już jest, że człowiek młody skupia sią przyszłości, a człowiek starszy na latach minionych…

  • Smutne bardzo…

    • Smutek jest nieodłącznym elementem naszej codzienności. Bez niego nie docenialibyśmy radości 😉

  • Piękne, choć bardzo smutne zarazem. Ale masz rację, każdy wokół siebie ma osoby wymagające zrozumienia.

    • Dlatego warto znaleźć w sobie to zrozumienie, co często jest niełatwym zadaniem…

  • Zapominanie jest trudne. Również dla członków rodziny, którzy nie zawsze rozumieją.

    • Chyba właśnie dlatego też chcę pisać. Aby pamiętać…

  • Pamietam, jak chorowali moi dziadkowie. Byłam za młoda i za głupia, by potrafić podejść do tego ze zrozumieniem i nigdy sobie tego nie wybaczę.

    • Przeszłość nie wymaga wybaczania. Oni na pewno wiedzieli, że myślisz o nich dobrze.

  • Oj tak, tego typu zapominanie jest bolesne i przerażające. Mnie w zrozumieniu, co czuje osoba zapominajaca, pomogła książka Lisy Genova „Motyl”.

    • O, dzięki za rekomendację. Na pewno sprawdzę tę książkę 😀

  • Smutno. Wiem co czujesz. Bliską mi osobę dotyka coś podobnego. Najgorsze jest, że nic się nie da zrobić 🙁

    • Ale często samo bycie obok już jest wystarczające…

  • Boję się bardzo takiej przyszłości dla siebie, ja już teraz mam problemy z pamięcią, zawsze byłam zapominalska. Wszyscy mówią, że po prostu taka jestem, roztrzepana może troszkę…a co jeśli im dalej tym gorzej? 🙁

    • Każdy się obawia wielu niedyspozycyjności wynikających ze starości. Problemów z pamięcią czy niepełnosprawnością ruchową. Ale prawda jest taka, że wielu rzeczom można też zapobiec o ile wcześniej się o to zadba. Ale taki strach wierz mi – towarzyszy każdemu.